GrupaKajaki.pl – Kajakowe piksele cz.2: Zabawa w HD
 
Strona główna | Mapa strony | Profil (już wkrótce)
grupakajaki.pl
 
Nie masz konta? Zarejestruj się
 
Newsletter:
 
 
16-luty-2011
 
Kajakowe piksele cz.2: Zabawa w HD


Wraz z technologicznym postępem, również kajakowe gry stawały się coraz bardziej realistyczne i atrakcyjne graficznie. Najnowsze konsole pozwalają prawie dosłownie wziąć wiosło do ręki...

» Czytaj także: Kajakowe piksele: W niskiej rozdzielczości

Wraz z upływem czasu, rosła moc obliczeniowa komputerów, pojawiały się nowe modele sprzętu, nowe platformy, a wraz z nimi na rynku gier komputerowych pojawiały się i te skupiające swą uwagę na kajakarstwie, choć ich liczba jest z pewnością niezwykle skromna.

Czasem wręcz trudno wyłapać odpowiednie tytuły spośród nawałnicy setek strzelanek, strategii, symulatorów, bijatyk i RPG-ów.

Generalnie gry kontynuujące tradycje „Summer Games” z Commodore 64 i „Summer Challenge” z PC można podzielić na dwie kategorie, które pod pewnymi względami nawiązują do innych praojców swojego gatunku.

Na wirtualnym kajaku można było popływać w grze Beijing 2008

Jeśli masz iPhone'a, ściągnij grę Canoe Slalom

Pierwsze kajakowe produkcje na Nintendo Wii zwiastują przełom w tego rodzaju grach

Kontynuatorzy

Jedne z tych gier kontynuują dziedzictwo „Summer Games” pod postacią dwuwymiarowych wydań kajakarstwa, choć prezentowanych poprzez o niebo lepszą grafikę, na dużo bardziej wydajnych platformach. W „dwuwymiarówki” możemy dziś spokojnie pograć nie tylko na PC-cie, ale i na podręcznych iPhone`ach, iPad`ach i tym podobnych. Pośród najmniejszych platform dominuje „Canoe Slalom”, wśród większych znajdziemy całe multum prostych, flashowych gier skupiających się na różnych aspektach kajakarstwa – od niebezpiecznych spływów górskimi rzekami, poprzez szaleńcze wyścigi, aż po znacznie spokojniejszy, choć nie mniej trudny, slalom (np. „UpStream Kayak”, „Kayak Race” bądź „Kayak Challenge”).

Z kolei inne gry starają się przenieść wioślarskie zawody w trójwymiarowy świat, choć dziś, ten ostatni znacznie przewyższa możliwości grafiki wektorowej znanej z „Summer Challenge”. Kajaki w wersji 3D znajdziemy w takich produkcjach jak „River Ride Adventure featuring Salomon” (wydany na PS2), czy też „Kayak Extreme” (na PC), o których to na dobrą sprawę mało kto kiedykolwiek coś słyszał. Na niekorzyść tej ostatniej gry wpływa fakt, iż została ona stworzona tylko pod system Windows `98, co może być przyczyną licznych problemów przy próbach uruchamiania jej na nowszych wersjach systemu markowanego znakiem Microsoft.

Na dobrą sprawę dużo większą sławą od tych dwóch typowo kajakarskich gier, okryło się choćby pływanie indiańskim canoe w wyśmienitej polskiej grze „Call of Juarez”, gdzie generalnie naszym atrybutem będzie szybkostrzelny colt, a nie wiosło. Jednak przemierzanie rwących rzek, otoczonych przez zgraje Indian i bandy cowboyów potrafi zapaść w pamięci.

Gier z grafiką trójwymiarowową nie mogło również zabraknąć na iPhone`ach oraz iPod`ach, gdzie do dyspozycji otrzymujemy konkurencje oferowane przez: „Extreme Sports Kayaking” oraz „iKayak”. To może być idealne rozwiązanie na monotonne podróże autobusem czy pociągiem, tym bardziej, że taka przyjemność nie kosztuje nazbyt wiele (około 1 dolara).

Gry przyszłości... Czyli gry dnia dzisiejszego

Dziś już nikogo nie dziwi fakt, że machając ręką przed monitorem możemy komuś przyłożyć, grać w tenisa, czy też posyłać na długie jardy piłkę golfową. Technologie wykrywania ruchu, opracowane przez Sony w ramach PS3 (system Move), czy system Kinect w ramach Xboxa, bądź wreszcie Nintento Wii, to nowinki, o których się nawet nie marzyło w czasach wspomnianego wcześniej Commodore 64. Ale to właśnie dzięki nim możemy dziś, bez moczenia choćby kapki naszego ubrania, jeszcze bardziej wczuć się w ideę pływania kajakiem w mniej lub bardziej ekstremalnych warunkach.

Podobnie jak w rzeczywistości, trzeba się tutaj ostro namachać, a nie jedynie klikać guziki pada czy klawiatury. Wystarczy spojrzeć na grę Sports Resort, która być może jest, delikatnie powiedziawszy, zabawna, ale pewnie niejeden gracz dostanie przy niej zakwasów nie tylko palców, ale i mięśni całych rąk. Szczególnie gracz, który dotychczas ze sportem innym niż Mistrz Klawiatury nie miał zbyt wiele do czynienia.

Konwergencja technologii i tradycji

Czy jeszcze kilka lat temu myślał ktoś o połączeniu realnego wysiłku sportowego z graniem przed ekranem? Zapewne mało kto. A już na pewno nie w czasach Commodore 64, który wśród jego byłych posiadaczy budzi tyle ciepłych wspomnień.

Lecz tego typu przenikanie się realnego sportu z grami komputerowymi to nie tylko szansa dla producentów gier na przyciągnięcie użytkowników, ale też szansa dla samego sportu, w tym i kajakarstwa. Być może bowiem liczni maniacy elektronicznych rozrywek i gadżetów, zaintrygowani wiosłowaniem przed ekranem, skuszą się na wiosłowanie w realnym kajaku. A jeśli już spróbują raz, to zapewne nie odpuszczą tak łatwo i szlaki wodne na Krutyni, Bobrze, Kwisie, czy jakiejkolwiek innej rzece, staną się dla nich najbardziej realistyczną i najbardziej fascynującą grą na świecie.

Czy istnieje zagrożenie, że zadziała to w drugą stronę? Że kajakarze znudzeni monotonią swojego sportu wybiorą ekstremalne przygody na komputerze? Nie. Bo jak bardzo ekscytujące i jak bardzo realne by nie były te gry, nic nie zastąpi prawdziwej przygody. A prawdziwa przygoda jest tylko jedna – realna i namacalna, w pełni cielesna. O znacznie wyższej rozdzielczości niż ekran komputera.

Tomasz Merwiński


 
Zobacz także
 
Zaloguj się, aby dodać komentarz.


 


 

Partner strategiczny

Partner merytoryczny