GrupaKajaki.pl – Przerwana droga po finał
 
Strona główna | Mapa strony | Profil (już wkrótce)
grupakajaki.pl
 
Nie masz konta? Zarejestruj się
 
Newsletter:
 
 
10-styczeń-2011
 
Przerwana droga po finał

W meczu o finał, Polacy ulegli w walce o awans dopiero po blisko godzinie pojedynku

Doskonały występ polskiej reprezentacji seniorów w kajak polo doprowadził do zajęcia czwartego miejsca w jednym z najważniejszych międzynarodowych turniejów w sezonie zimowym.

Podczas zawodów na basenie w duńskim Odense, najbardziej sensacyjny okazał się mecz półfinałowy, w którym polska reprezentacja przegrała dopiero w drugiej fazie rzutów karnych. W zespole zabrakło dwóch doświadczonych zawodników: Jacka Sztuby (LUKS Kwisa Leśna) i Pawła Michalca (UKS SET Kaniów).

» Czytaj także: Sztuba: Widziałem strach w oczach Włochów

Ostatnie występy polskich drużyn wpłynęły na ich wizerunek na arenie międzynarodowej. - Jesteśmy postrzegani jako pełnoprawni uczestnicy najważniejszych imprez. Trenerzy i zawodnicy drużyn zagranicznych pytają nas o metody i warunki treningowe. Obok coraz lepszych wyników, jest to największy powód do satysfakcji - mówi Norbert Watkowski, trener kadry mężczyzn i szkoleniowiec klubu MOSW Choszczno.

Jakub Maślak MOSW Choszczno
Jakuba Maślaka wybrano najlepszym zawodnikiem turnieju

Kajak Polo Odense
Polska reprezentacja na wyjazd do Danii, złożona była głównie z zawodników klubu MOSW Choszczno

Dodatkowym wyróżnieniem dla polskiej ekipy była decyzja komitetu organizatorów o ogłoszeniu Jakuba Maślaka - lidera zespołu - najlepszym zawodnikiem turnieju. - Nie potrafię powiedzieć czym zasłużyłem sobie na taki tytuł. Ale najwyraźniej w jakiś sposób musiałem zwrócić na siebie uwagę - nie kryje zaskoczenia Maślak.

» Czytaj także: Maślak: Do Madrytu pojedziemy walczyć o medal

Polacy niespodzianką duńskiego basenu

Polacy od samego początku prezentowali wysoki poziom gry. W fazie grupowej ulegli jedynie aktualnym klubowym mistrzom Europy i ostatecznym zwycięzcom zawodów na duńskim basenie - drużynie 'Deventer' (2:4) - składającej się w większości z reprezentantów kadry narodowej Holandii. Zajęli w efekcie drugie miejsce w grupie.

W kolejnej fazie turnieju nie dali szans przeciwnikom. Nie przegrywając żadnego spotkania doszli do meczu półfinałowego, w którym stanęli naprzeciw drużyny 'Neptun' - ekipy z Kopenhagi poskładanej z zawodników czołowych duńskich, niemieckich i szwajcarskich klubów. Regulaminowy czas gry i dogrywka zakończyły się wynikiem 1:1, a rozstrzygnięcie na korzyść Neptuna dała dopiero druga seria rzutów karnych.

Przeciwnikiem Polaków w meczu o trzecie miejsce był berliński klub, który już niejednokrotnie stawał na podiach na arenie europejskiej. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1. W kolejnych dziesięciu minutach nasi zawodnicy stracili jednak dwie bramki nie rzucając żadnej.

- Jestem naprawdę usatysfakcjonowany występem moich zawodników. Nawiązaliśmy równą walkę z drużynami, które jeszcze niedawno były całkowicie poza naszym zasięgiem. Musimy jednak skoncentrować się na poprawieniu skuteczności. Nie jestem w stanie policzyć trafionych słupków i poprzeczek - podsumowuje trener męskiej reprezentacji.

Młodsi zastąpili starszych

Mimo że drużyny zgłoszone zostały jako reprezentacja Polski, tylko Krzysztof Schiller (UKS SET Kaniów) reprezentował klub inny niż MOSW Choszczno. Jacek Sztuba i Paweł Michalec - stali członkowie kadry seniorów - nie wzięli udziału w turnieju. Zastąpili ich młodsi zawodnicy z Choszczna, członkowie kadry narodowej U-21.

- Pierwotnie chciałem zabrać pełen skład reprezentacji seniorów. Kadra młodzieżowa swój start miała mieć za kilka tygodni, podczas turnieju w Szwajcarii. W międzyczasie okazało się jednak, że nie weźmiemy w nim udziału. Wyjazd finansował klub, dlatego w tej sytuacji musiałem postawić na swoich zawodników. Krzyśka ciężko zastąpić na pozycji rozpychającego, stąd wyjątek - tłumaczy Watkowski. 

Kobiety 'przełamały' fatum

Wśród kobiet rywalizacja była mniej wyrównana. Zgoda organizatorów na dowolne mieszanie składów drużyn spowodowała, że dwie z sześciu startujących ekip zyskały zdecydowaną przewagę nad konkurencją. - Jeden z tych 'dream teamów' byłby moim zdaniem zdecydowanym faworytem podczas imprezy rangi MŚ - ocenia trener kadry.

Nie można powiedzieć, aby występ naszych zawodniczek okazał się sukcesem. Drużyna zajęła ostatnią - szóstą - pozycję. - W drodze powrotnej śmiałyśmy się, że wreszcie udało nam się przełamać fatum czwartego miejsca - mówi Marta Bokun, członkini kadry w kategorii U-21. Nasze zawodniczki zajmowały w ostatnich latach czwarte pozycje podczas Mistrzostw Europy i świata oraz trzech dużych turniejów międzynarodowych.

W ekipie kobiet zabrakło wsparcia doskonałej Marzeny Wali (UKS SET Kaniów), którą w kraju zatrzymały obowiązki związane z nauką, oraz Patrycji Krukowskiej i Katarzyny Selwy (UKS Resowiak Rzeszów).


 
Zobacz także
 
Zaloguj się, aby dodać komentarz.


 


 

Partner strategiczny

Partner merytoryczny